Rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka - lipiec 2020

W Centrum Edukacyjno-Formacyjnym w Gnieźnie w samym środku wakacji odbyła się VI edycja rekolekcji dla rodziców po stracie dziecka. Na rekolekcje zgłosiło się ponad dwadzieścia kilka osób (połowa z Archidiecezji Gnieźnieńskiej), które utraciły swoje dzieci na różnych etapach życia, począwszy od okresu prenatalnego, dzieci małe, nieco starsze, aż do dorosłych. Rekolekcje były czasem spotkania z Bogiem na modlitwie oraz z innymi rodzicami, którzy przeżywają podobnie bolesną historię życia. To spotkanie pomogło nam lepiej zrozumieć procesu żałoby i spotkać się z ciemnością naszego bólu, który mogliśmy dzielić z innymi rodzicami. Szczególnie te spotkania okazały się bardzo cenne, bo właśnie rodzice po stracie dziecka, jak nikt inny, mogli nas przyjąć i głęboko zrozumieć. W naszej ciemności zapaliło się na światło nadziei, które rodzi w nas wiara w zmartwychwstałego Chrystusa i bliskość innych ludzi. Choć rekolekcje nie mogą cofnąć biegu życia, to jednak pomagają przeżywać utratę dziecka w innej perspektywie, uczą nas żyć w ich duchowej obecności. Pozytywne doświadczenie owoców rekolekcji zrodziło potrzebę organizowania kolejnych, stąd następne zaplanowane są na wiosnę 2021 r. Już z dziś zapraszamy wszystkich rodziców, którzy utracili swoje dzieci.

Ks. Wojciech Rzeszowski

202007 01 202007 02 202007 03 202007 04

ŚWIADECTWA

Pierwszy raz na rekolekcjach po stracie dziecka byłam właśnie w Gnieźnie wiosną 2019 r. Nie wiedziałam, co tam zastanę - wiedziałam jedno, że bez Boga nie da się dźwigać ciężaru straty dziecka. Mój syn popełnił samobójstwo w 2017 r we wrześniu, więc 1,5 r. po stracie ja jeszcze uczyłam się dźwigać krzyż...Po rekolekcjach w 2019 byłam jeszcze dwukrotnie na rekolekcjach w Straszynie i w sierpniu 2020 znów zatoczyłam koło do Gniezna. Dlaczego? Bo być może ciężar krzyża jakoś się nie zmniejszył, ale po kolejnych rekolekcjach zbierałam siły, by dalej iść...Widzę szarzej moją tragedię, a nawet już teraz potrafię doszukać się pozytywnej strony wszystkiego, co się wydarzyło po...

Jeszcze rok temu zupełnie nie zauważyłam w domu rekolekcyjnym Piety stojącej na korytarzu, ale po kolejnych rekolekcjach w Straszynie odczułam potrzebę zawierzania Jezusowi przez serce Maryi, a to głównie dlatego, że odczuwałam niebywały spokój siedząc naprzeciw Piety w moim parafialnym kościele. W Farze tczewskiej jest piętnastowieczna Pieta - przepiękna...Często siadam przed nią i patrzę na Maryję - Ona nie dość, że pochowała Syna musiała też przejść ból cierpienia patrząc jak umiera...to straszne...Ja użalam się nad sobą, a Ona?

Błagam ją, by uczyła mnie żyć po...
I tu dochodzę do puenty - przyjeżdżając na rekolekcje, pierwsze co zwróciło moją uwagę to Pieta na drugim piętrze domu rekolekcyjnego... I jednocześnie w ćwiczeniu medytacyjnym otrzymaliśmy fragment ewangelii św. Jana : "Niewiasto oto syn twój"... to testament Jezusa do mnie...kochaj człowieka stojącego przy Tobie obok...to Twój cel...kochaj...nie przestawaj kochać...teraz możesz kochać innych stojących obok matczyną miłością, której nie spożytkowałaś... to dawanie miłości łagodzi ból...ja dostałam obiekt kochania najcudowniejszy na świecie- wnuka...jego obecność uświadomiła mi, że wcale nie potrafiłam kochać...Wnuk uczy mnie miłości... I choć ciężar krzyża straty dziecka nie zmniejszył się ani trochę, to teraz mam "lepszą technikę" jego dźwigania-wpatruję się w Maryję i to dzięki rekolekcjom. Dziękuję wszystkim organizatorom - czynicie wiele dobra tymi rekolekcjami.

Danka z Tczewa

 

Bardzo brakuje nam rekolekcji z Gniezna. Czuliśmy się tam naprawdę bardzo dobrze, jak w prawdziwej rodzinie, mimo że nikogo nie znaliśmy. Z całego serca dziękujemy za pomoc i wsparcie. Mam nadzieje że jeszcze się kiedyś spotkamy.

Pozdrawiamy – Rodzice z Pabianic

 

Rekolekcyjne rozważania drogi krzyżowej, tak piękne i niosące tak dużo treści, będą dla nas modlitwą do której będziemy bardzo często wracać. Dziękujemy za rekolekcje, za rozmowy, za zrozumienie, za wsparcie. Ból i smutek nadal są, ale jakby troszeczkę mniejsze. Na pewno nie były to nasze ostatnie spotkania na takich. rekolekcjach. Po pobycie w Straszynie i Gnieźnie widzimy że to nam pomaga. Może inaczej, to wy nam pomagacie. Mamy taką nadzieję że kiedyś będzie lepiej i my komuś pomożemy. Po wysłuchaniu świadectw inaczej patrzymy w przyszłość, ale i widzimy, jak daleko jeszcze jesteśmy od zaakceptowania odejścia do Pana naszej córki. Nasza droga nie jest nawet w połowie, ale pomału idziemy do przodu, a nie do tyłu. Dziękujemy prowadzącym i organizatorom.

"Boże choć cię nie pojmuje
Jednak nad wszystko miłuje
Nad wszystko co jest stworzone
Boś ty dobro nie skończone "

Jakie to trudne.

Z Panem Bogiem. Romuald

Nadchodzące wydarzenia

N Pn Wt Śr Cz Pt So
4
12
13
14
15
16
17
Data : 17 lipiec 2021
18
Data : 18 lipiec 2021
19
Data : 19 lipiec 2021
20
Data : 20 lipiec 2021
21
Data : 21 lipiec 2021
22
Data : 22 lipiec 2021
23
Data : 23 lipiec 2021
24
Data : 24 lipiec 2021
25
Data : 25 lipiec 2021
26