Rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka

W Centrum Edukacyjno-Formacyjnym w Gnieźnie odbyła się V edycja rekolekcji dla rodziców po stracie dziecka. Na rekolekcje zgłosiło się 21 osób (w większości z Archidiecezji Gnieźnieńskiej), które utraciły swoje dzieci na różnych etapach życia, począwszy od okresu prenatalnego, aż do dorosłych. Rekolekcje były czasem spotkania z Bogiem i Jego słowem na modlitwie, z innymi rodzicami, którzy podobnie cierpią, ale też z własną historią życia. Rekolekcje stworzyły przestrzeń potrzebną do spotkania i pomogły zrozumieć psychologiczne etapy procesu żałoby. Kolejny raz okazało się jak ważny i potrzebny był ten czas, by pośród mroku i smutku żałoby mogło pojawić się Boże światło nadziei. Choć rekolekcje nie mogą zmienić bolesnej rzeczywistości, to jednak pomagają w przeżywaniu codziennego życia po stracie dzieci. Pozytywne doświadczenie uczestników rekolekcji zrodziło potrzebę organizowania kolejnych, stąd następne zaplanowane są na wiosnę 2020r. Już z dziś zapraszamy wszystkich rodziców, którzy utracili swoje dzieci.

Ks. Wojciech Rzeszowski

201911292019113020191201

Świadectwa:

Minął miesiąc od rekolekcji i kilka dni od Świąt Bożego Narodzenia, świąt które do niedawna chciałabym wykreślić z kalendarza, bowiem od śmierci syna kojarzyły mi się wyłącznie z rozdrażnieniem i tak trudnym do udźwignięcia bólem tęsknoty za zmarłym dzieckiem...
W rekolekcjach dla osób po stracie dziecka uczestniczyłam już kilka razy i za każdym razem odkrywałam coś nowego dla siebie, coś co pomagało mi zmierzyć się z codziennością i w miarę dobrze w niej funkcjonować. Kiedy wybierałam się na ostatnie rekolekcje, żyłam już w strachu przed zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia. Nie chciałam o nich myśleć i rozmawiać. Szukałam ucieczki od drażliwego tematu i tak bardzo potrzebowałam wyciszenia i pokrzepienia. Doświadczona udziałem w poprzednich rekolekcjach, wierzyłam, że znajdę to na terenie CEF w Gnieźnie, i tak też się stało.
Kiedy pierwszego dnia, w kaplicy, na rozpoczęcie Eucharystii zaśpiewano pieśń: "U Pana dziś zostawiam troski swe…" - spontanicznie zawierzyłam Panu Bogu cały mój lęk i wątpliwości. Powierzyłam Jemu nie tylko mój ból, ale także cierpienie wszystkich rodziców będących tam razem ze mną, a słowa pieśni stały się moim mottem przewodnim rekolekcji. Prosząc Pana Boga o łaskę dobrego przeżycia rekolekcyjnego czasu, całkowicie otworzyłam się na Jego działanie i z ufnością uczestniczyłam w każdym punkcie programu rekolekcji. Na rekolekcjach poznałam nowych osieroconych rodziców, będących na różnym etapie żałoby. Dla mnie byli to niezwykli ludzi, bo mimo własnego cierpienia potrafili być tak bardzo otwarci i wrażliwi na cierpienie innych rodziców. Dzięki ich świadectwu, świadectwu dobrego życia, życia otwartego na potrzeby innych oraz życia w bliskości z Panem Bogiem moje egoistyczne myślenie skierowało się na inne tory i spowodowało, że musiałam sobie kolejny raz uświadomić i docenić to, co miałam i mam w swoim życiu.
Dziękuję księdzu rekolekcjoniście za konferencję biblijną, po której rozwiane zostały moje osobiste wątpliwości oraz homilie, a przede wszystkim za słowa wygłoszone podczas kazania w czasie Eucharystii ostatniego dnia rekolekcji, dnia, który przypadł na pierwszą niedzielę Adwentu. To właśnie po tym kazaniu zrodziło się we mnie postanowienie dobrego przeżycia ADWENTU i ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA. Codziennie modliłam się o wytrwałość w moim zamierzeniu i dzisiaj mogę powiedzieć, że ostatnie rekolekcje były dla mnie najpiękniejszym prezentem na święta.
Uzdrowienie mojego zranionego serca sprawiło, że z radością i spokojem oczekiwałam NARODZENIA PANA, a tegoroczne święta mogę zaliczyć do jednych z najpiękniejszych świąt w moim życiu.
Jeszcze raz pragnę podziękować za zorganizowanie kolejnej edycji rekolekcji dla rodziców po stracie dziecka, a organizatorom i wszystkim ich uczestnikom, pragnę życzyć w Nowym Roku wszelkiego dobra, wielu Łask Bożych oraz nieustannej opieki Matki Bożej.

Rekolektantka

Miesiąc temu straciłem dwie córeczki, ich mamę i jej córkę. Nie chciałem w żadnym wypadku słyszeć o jakichkolwiek rekolekcjach... Ale dzięki "dziwnemu" zrządzeniu losu dotarłem jednak do Gniezna.
Pierwszy raz uczestniczyłem w rekolekcjach i z żalem opuszczałem tych ludzi, których tam spotkałem. Kolejny raz szybko przekonałem się, że o samym czasie nie możemy decydować, ale o tym, co z nim zrobić, wręcz musimy decydować. I to była dobra decyzja. Jakie to jest dziwne, że z tego całego zła, które było naokoło, kiełkuje teraz dobro, przyznam, że sam tego nie ogarniam. Te rekolekcje są dla mnie jednym z największych prezentów, jakie dostałem. Moje zmarłe maluchy robią więcej dla mnie, niż ja dla nich, pomimo, że starałem się każdego jednego dnia. Dzięki takim spotkaniom i rekolekcjom mam nadzieję, że jednak zdołam podołać "misji" dojścia do nich.

Łukasz

Nadchodzące wydarzenia

N Pn Wt Śr Cz Pt So
1
2
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
20
21
22
23
24
27
28
29
30